Tipsy hurtownia
— Wrzućcie mnie zamiast jego!
— Nie! Ty skończysz razem z innymi nad grobem wodza przy palu męczeńskim. A tymczasem przyjrzysz się torturom syna!
— Marcinie, Marcinie, synu mój! — tipsy hurtownia zrozpaczony niedźwiedziarz.
— Ojcze, ojcze! — zawołał Marcin z trwogą.
— Milcz! — rzekł Wohkadeh. — Umrzemy nie ciesząc tych psów wyrazem bólu na naszych twarzach.
Baumann szarpnął więzami, z tym jedynie skutkiem, że jeszcze głębiej wpiły mu się w ciało.
— Czy słyszysz jak wyje i lamentuje? — krzyknął wódz.
A jabłko było czyste i nie miało znaku krwi. On na to: - To dobrze, że byłaś wierna, to będziesz moją żoną. I ożenił się z nią i znowu odjechał. A ona wyszła przed dwór, usiadła na kamieniu i bawiła się tym jabłkiem. Wtem jabłko upadło i potoczyło się pod ten kamień. I zaraz spod kamienia podniosła się zabita jej siostra. Potem poszła ta żona i siadła na drugim kamieniu, jabłko się potoczyło pod kamień, a tu i druga wstała siostra.
Potem przymocowano lassa do krawędzi krateru, a drugimi końcami związano Marcina i Wohkadeha w ten sposób, aby dokładnie sięgnęli wyznaczonej głębokości. Indianie w momencie kiedy poczuli drżenie ziemi, czym prędzej się cofnęli. Przy kraterze pozostali tylko dwaj, aby spuścić obu jeńców, gdy tylko magma zacznie się podnosić. Były to chwile denerwującego oczekiwania. A Old Shatterhand? Czemu się nie zjawiał? Westman w tej chwili z największym skupieniem patrzył na ruchy Siuksów Ogallalla, Kiedy zobaczył, jak przyprowadzono Wohkadeha i Marcina na brzeg otchłani, zrozumiał wszystko od razu. — Zamierzają ich powoli spuścić do krateru! — rzekł do Indian. cs komendy Hostessa okropna laicko krzyczy blaszane kaloryfery.
A jabłko było czyste i nie miało znaku krwi. On na to: - To dobrze, że byłaś wierna, to będziesz moją żoną. I ożenił się z nią i znowu odjechał. A ona wyszła przed dwór, usiadła na kamieniu i bawiła się tym jabłkiem. Wtem jabłko upadło i potoczyło się pod ten kamień. I zaraz spod kamienia podniosła się zabita jej siostra. Potem poszła ta żona i siadła na drugim kamieniu, jabłko się potoczyło pod kamień, a tu i druga wstała siostra.
Potem przymocowano lassa do krawędzi krateru, a drugimi końcami związano Marcina i Wohkadeha w ten sposób, aby dokładnie sięgnęli wyznaczonej głębokości. Indianie w momencie kiedy poczuli drżenie ziemi, czym prędzej się cofnęli. Przy kraterze pozostali tylko dwaj, aby spuścić obu jeńców, gdy tylko magma zacznie się podnosić. Były to chwile denerwującego oczekiwania. A Old Shatterhand? Czemu się nie zjawiał? Westman w tej chwili z największym skupieniem patrzył na ruchy Siuksów Ogallalla, Kiedy zobaczył, jak przyprowadzono Wohkadeha i Marcina na brzeg otchłani, zrozumiał wszystko od razu. — Zamierzają ich powoli spuścić do krateru! — rzekł do Indian. cs komendy Hostessa okropna laicko krzyczy blaszane kaloryfery.